Wszystkie technologie, które decydujemy się zaadaptować na potrzeby gabinetu stomatologicznego, to w ostatecznym rozrachunku korzyść płynąca bezpośrednio dla pacjenta. Nawet jeśli jest to związane z szybszym czyszczeniem narzędzi wykorzystywanych przez stomatologa, z punktu widzenia pacjenta przełoży się to na znacznie szybszą pomoc i będzie to jego jak najbardziej realna pomoc. Urządzenia do radiografii cyfrowej zwykle reklamowane są jako wielka pomoc dla stomatologa w jego pracy I oczywiście nie jest to twierdzenie na wyrost, ale największym beneficjentem jest tutaj pacjent.

Przede wszystkim, radiowizjografia wykorzystuje zdecydowanie mniejsze dawki promenowania rentgenowskiego od urządzeń stosowanych klasycznie. Dokładne ilości zależą oczywiście od rodzaju aparatu RTG I rodzaju wykonywanego obrazowania, ale szacunki pokazują, że jest to redukcja nawet na poziomie dziewięćdziesięciu ośmiu procent w przypadkach skrajnych, a w dziedzinach, gdzie potrzebne jest dłuższe naświetlanie, cały czas mówimy o redukcji na poziomie dziewięćdziesięciu procent. Z tego powodu stomatolog nie musi się martwić, kiedy uważa, że przydałaby mu się seria kolejnych ujęć tego samego miejsca lub obrazowanie większej ilości, na przykład korzeni zębowych. Promieniowanie dostarczone przez kilka zdjęć i tak pewnie będzie mniejsze, niż miałoby to miejsce w przypadku zastosowania klasycznych metod.

Trzeba tutaj także podkreślić niezrównany wręcz wzrost jakości obrazu. Działanie cyfrowych sensorów powoduje, że jest możliwe korygowanie otrzymywanego obrazu niezależnie od tego, czy stosuje się metodę bezpośrednio przetwarzania obrazu, czy też w użyciu jest trochę starsza opcja z wykorzystywaniem specjalnych płytek naświetlanych w czasie badania, które dopiero potem podlegają skanowaniu. Redukcja tak zwanych szumów, co oferuje tylko radiowizjografia, to możliwość dokładniejszego zlokalizowania problemu, określenia jego powagi i podjęcia znacznie lepiej dopasowanych działań. Czasami jest to różnica pomiędzy natychmiastowym usunięciem zęba, a podjęciem zupełnie bezcelowej, długiej i kosztownej próby jego ratowania.

Na koniec warto dodać też, że nowoczesna radiowizjografia jest po prostu przyjemna dla pacjenta. To znaczy, przyjemna na tyle, na ile cos takiego przyjemne może być. Wyeliminowano po prostu wszystkie zbędne uciążliwości charakterystyczne dla klasycznych aparatów.

No comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>